Grupy >> Kalliope i jej śmietnik, czyli o roli języka >> Forum >> Zastosowanie wulgaryzmów w literaturze i nie tylko..
Autor Wypowiedź
Na początku link do filmu, gdzie pewien, nieżyjący już mędrzec, w prostym języku angielskim, bardzo ładnie cedząc słowa, wyłuszcza kwestię odnośnie jednego ze słów.

Poniżej - moje, pobieżne i dość dowolne tłumaczenie.
Słowo kluczowe i przykłady zastosowania zostawiam w oryginale angielskim z oczywistych względów, choć można pokusić się o niedoskonałe tłumaczenia..

--

Jesli Bóg nie żyje, tracimy najważniejsze słowo z naszym języku i potrzebujemy
substytutu.

Bóg jest czymś granicznym, absolutnym, jeśli on (pojęcie jego) znika ze świadomości, staje się koniecznym i nieuniknionym upadek w inne, graniczne, ekstremum.

W miejsce "Boga" - "Fuck" stało się najważniejszym słowem w naszym języku.

Nawet gdyby Nietzsche powrócił, byłby zaskoczony..i próbowałby wskrzecić zmarłego "Boga".

Potrzebujemy całościowych badań na ten temat..

Jednym z najbardziej interesujących słów w języku angielskim jest dziś właśnie słowo: "fuck".

To słowo magiczne.

Swoim brzemieniem może opisać:

- ból
- przyjemność
- nienawiaść i
- miłość.

W języku występuje w wielu kategoriach gramatycznych:

- czasownik (przechodni: "John fucked Mary", nieprzechodni: "Mary was fucked by John")

Dopisek mój
No coż, prościej powiedzieć: strona czynna - Dżon wypieprzył Marysię, strona bierna - Marysia została wypieprzona przez Dżona.

- rzeczownik ("Mary is a fine fuck") - jak to najlepiej przetłumaczyć? Marysia jest fajnym ruchadełkiem?

- dopełnienie ("Mary is fucking beautiful" - Marysia jest kurewsko piękna (proponuję tak, bo pierdolenie piękne dziwnie brzmi).

Poza znaczeniami seksualnymi "fuck" używamy także, by wyrazić:

- ignorancję ("Fucked, if i know" - Żebym, kurwa, wiedział..)

- kłopoty ("I guess I'm fucked now" - Mam przejebane)

- oszustwo ("I got fucked at the used car lot" - Wpierdoliłem się w zakup używanego grata? :-D?

- agresję ("Fuck you! - pierdol się)

- niezadowolenie ("What the fuck is going on here" - co się kurwa tutaj dzieje?)

- trudność ("I can't understand this fucking job" - nie rozumiem tej pierdolonej pracy..)

- niedołęstwo ("he is a fuck off" - jest zjebany/niedosrany?)

- podejrzenie ("what the fuck are you doing" - co ty kurwa robisz? - tutaj Osho nazywa to podejrzeniem, co wzmaga wymiar komiczny jak sądzę, ale bardziej pasuje tutaj: niezadowolenie z obserwowanej czyjejś działalności, która nie stanowi dla nas jakiegoś pola do domysłów, mogącego wywołać podejrzenia..;-)

- zadowolenie ("I had a fucking good time" - Było mi kurewsko dobrze, Miałem wyjebiście/zajebiście itp. )

- prośbę ("get the fuck out of here" - spierdalaj stąd :D)

- wrogość, groźbę ("I'm going to knock your fucking head off" - Rozpierdolę/rozjebię ci łeb)

- pozdrowienia ("Hot the fuck are you" - Jak się się kurwa wiedzie, szwedzie? :D)

- apatię ("who gives a fuck" - kogo to kurwa obchodzi..(?))

- usprawnienie, innowację ("get a bigger fucking hammer - weź większy pierdolony młotek)

- niespodziankę, zaskoczenie ("fuck, you scared the shit out of me! - kurwa, aleś mnie przestraszył, aż się zesrałem..(?)

- zatroskanie ("today is really fucked" - pojebany dzień/zjebany ten dzień)

...

Dalej Osho pierdoli już smuty..

Pod spodem można podyskytować oczywiście o wiele szerzej niż o słowie, które zastąpiło Boga..









02 października 2010, 09:20:38
Szkoda, że nie widzę jak edytować wątek, oto zapomniany link:

http://www.youtube.com/watch?v=6D7rWLzloOI

02 października 2010, 09:22:25
"staje się koniecznym i nieuniknionym upadek/upaść w inne, graniczne, ekstremum" (fall) - zostawiam upadek, bo dobrze oddaje biegunowość

02 października 2010, 09:30:44
W jęz. polskim chyba, biorąc pod uwagę mnogość zastosowań i popularność, konkuruje chyba tylko "kurwa", ale jak wiadomo, ma różne odmienne strony znaczeniowe, także użyte czasownikowo (Marysia skurwiła się z Jasiem) itd.

02 października 2010, 09:37:52
chciałeś jak chłop krowie na rowie? a wyszło jak na kazaniu dla tłuszczy



wulgaryzmy są częścią języka, znajdują w sztuce swoje zaszczytne miejsce, natomiast to co ćwiczy Szel, nie tylko w wierszach ale i w komentarzach, nazwać należy extra ordynardnością, na którą z mojej strony nie ma przyzwolenia.

napisz Maracie kazanie i paś swoje owieczki używając tych wszystkich wulgaryzmów, których teraz bronisz - powodzenia.

02 października 2010, 10:13:37
Jeśli ktoś dał przykład nadinterpretacji, to tylko Ty :) Nie rozumiem, jak można aż tak spinać pośladki..po co?

02 października 2010, 10:26:02
by jędrne były?

02 października 2010, 10:28:53
no tak, czasem zostaje ćwiczenie, jako substytut..

Ale tekst powyższy w ogóle nie nawiązuje do szel itd., wrzuciłem tłumaczenie Osho, bo jest wg mnie całkiem zabawne..(najlepiej obejrzeć filmik, fajnie mówi..)

02 października 2010, 10:34:47
Osho to mój guru;)

02 października 2010, 10:39:23
nie widzisz róznicy pomiędzy stylem wypowiedzi Osho, czy chociażby Bukowskiego, a Szel?

02 października 2010, 10:41:58
Oczywiście, że widzę, dlatego też napisałem, że nadinterpretowałaś.
Chętniej dowiedziałbym się, dlaczego robię ja z tego miejsca
a) małpi gaj
b) szerzę parszywy relatywizm. Bo dalej nie wiem.
Kłócić się nie chcę, na dłuższą metę to nudne

02 października 2010, 10:46:15
a/ głosząc pochwałę czegoś, co na tę pochwałę w żadnej mierze nie zasługuje (w tym wypadku komentarz nieodnoszący się do omawianego dzieła, a jedynie do postawy autora - domniemanie poparcia).
b/ system wartościowania - patrz punkt a - ze względu na własne korzyści - ręka rękę myje.

02 października 2010, 11:01:08
Ale teraz pojechałaś.
a) zacytuj mi tę pochwałę i uzasadnij dlaczego niby to pochwała i czego konkretnie
b) jakie własne niby korzyści?
Czyja ręka czyją myje?
Gdzie tu korzyść dla mnie, dajmy na to?

Coraz bardziej się dziwię Twoimi ultra-nad-interpretacjami.

02 października 2010, 11:12:11
ko niec: Brniesz..nie lepiej się przyznać, że palnęłaś głupotę?

02 października 2010, 11:14:01
pytania pomocnicze:
1) czy można wyrazić zdanie, logicznie rzecz biorąc, że u kogoś, pod wulgaryzmami (abstrahując od wartości artystycznej) kryje się wrażliwość i czy jest to jednoznaczne z pochwałą?
2) czy mogłem np. zakładać, że tekst szel jest jakimś nawiązaniem do mego tekstu o piekle i niebie, pod którym, w komentarzach, pojawił się wątek seksu w niebie (nie przeze mnie zainicjowany)?
3) czy ja w ogóle coś mogę w komentarzach, poza krytyką i waleniem kawa na ławę czy nie mogę, bo:
- robię małpi gaj
- szerzę parszywy relatywizm
- robię to dla własnych korzyści
- myję komuś rękę (współdziałam z kimś?)

Na każdą z tych tez trzeba dowodów. Słucham.

02 października 2010, 11:21:38
Serce ci uderzyło do głowy:DDDDDD




02 października 2010, 11:46:00
Jakie serce? Ja nie mam serca. A szel nie znam w ogóle. Więc o co chodzi? To co, end of topic widzę..

02 października 2010, 11:48:01
tak. tort pożegnalny zostawiłam piętro niżej. bawcie się dzieci. papa

02 października 2010, 11:50:02
Maracie drogi, miałem już zapytać czy watek ma związek z utworem Szel, jak widzę -połowicznie , wulgaryzmy w sztuce były i będą, czasami wyrażają owa bezradność języka, ale czy muszą?Moim zdaniem -nie. Zacytuję Fredrę:"znaj proporcje mociumpanie ". Dobrze ze przytoczyłeś przykłady z języka angielskiego, przykłady świadczące ze jednak jeśli chodzi o przekleństwa Słowianie wodzą rej.:):P) Bogaciej i dosadniej. Curva zrobiło międzynarodową karierę, po owym słowie poznasz Polaka:)

02 października 2010, 11:55:30
Jarku, z szel łączy to tylko ko niec (wcześniej: Mary Lou). I nie wiem, na Boga, dlaczego. Coś chyba nadinterpretuje.

Curva fajnie kojarzy się dodatkowo z ulicznicą (traviatą) - na zakręcie.

A znajdujesz wypowiedź Osho zabawną? Bo ja całkiem, całkiem..

02 października 2010, 11:57:25
ko niec: Dziękuję za dowody i argumenty, na przeprosinach mi nie zależy. papa

02 października 2010, 11:57:53
skoro to aż tak ważne, to przyjmij Maracie moje najszczersze P R Z E P R A S Z A M

masz rację, jestem głupia. bądź zdrów;)


02 października 2010, 12:37:54
Przecież napisałem, że nie ważne. Nie jesteś głupia. Komentuj merytorycznie, prostuj ścieżki pańskie ludziom, im więcej ludzi z ideałami tutaj tym lepiej

02 października 2010, 12:45:53
Nieraz już mówiłam (zaczęłam na Nieszufladzie), że utwór literacki utkany z wulgaryzmów może być jak kobierzec. Zależy jaki kto utka wzór.

02 października 2010, 13:34:11
Pierdolenie kotka bez pomocy młotka.

03 października 2010, 00:39:21
Piotr: "pierdolonego" młotka (fucking hammer)

03 października 2010, 00:44:12
Musisz być zalogowany, aby móc pisać na forum. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się